środa, 13 lutego 2013

Drobne refleksje dnia drugiego



Chciałam rozpocząć przygodę ze spisywaniem przemyśleń i spostrzeżeń z mojego całkiem fajnego życia czasami dalekiego od doskonałości i stało się!

Wczoraj dopiero pochwaliłam się mężowi swoim pomysłem blogowania i miło zaskoczyła mnie jego ciepła aprobata. Mam nadzieję że malutka (moja dwuletnie córeczka) i bąbel (maleństwo, które we mnie rozwija się by wkrótce uszczęśliwić całą nasza rodzinę) pozwolą mi znaleźć czas na pisanie. Jest to wyzwanie: dom, praca, studia i jeszcze blog ...ale miło jest podjąć takie wyzwanie wynikające z wewnętrznej potrzeby.

Na razie nie mam odwagi upubliczniać swoich zapisków, bo w sumie czym tutaj się chwalić tym, że przebrnęłam przez proces zakładania bloga ? a może właśnie to jest powód nie tyle do dumy ale zadowolenia - zrobiłam to i udało się. 

Nie jest to może graficznie mój wymarzony blog, nie ta kolorystyka, układ ale nie musi być przecież idealnie w sumie to o tym braku doskonałości chciałam pisać więc blog jest taki jak moje życie po prostu mój:-) Teraz jest biało niebieski, lekko toporny wizualnie (taki bardziej biznesowy) ale za chwile może uda mi się go trochę odmienić. Słucham Adele (album 19) i liczę na natchnienie:-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz