środa, 3 kwietnia 2013

Pora myśleć o wyprawce...

Podobno z drugim dzieckiem jest już znacznie łatwiej bo nic nie jest nowe...
Może i tak ale chyba nie dla mnie:-)

Jak tu pogodzić pracę naukę bycie aktywna mamą, która nie olewa zaproszeń córki do zabawy i jeszcze ciążowe przygotowania do porodu...

Zostało mi ok. 1,5 msc więc chyba czas najwyższy pomyśleć o wyprawce dla małego (różowych ubranek siostry raczej nie dostanie:-) I to pranie, prasowanie...wrrrrrr.....

Ciesze się, że znowu będziemy mieli w domu oseska pachnącego mlekiem (ok czasem też brudną pieluchą:-) ale przygotowania to dla mnie średnio miłe wyzwanie.

Tak czy inaczej obiecuję sobie, że zacznę robić listę rzeczy niezbędnych i potrzebnych. Potem wyślę swojego M do piwnicy żeby wyszukał pochowane po małej ubranka i akcesoria i zrobię przegląd ...
a potem kilka dni odpoczynku od przygotowań i robię nową listę rzeczy, które musimy skompletować/kupić.


Część rzeczy po małej pożyczyłam koleżankom i nie wszystkie wróciły do mnie, muszę więc także poszperać w pamięci co u kogo mogło jeszcze zostać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz