środa, 10 kwietnia 2013

Rewizja ubranek i wspomnień

Przez ostatnie dwa dni przeglądałam na raty ubranka po małej ... Ile wspomnień i ile łez radości napłynęło mi do oka:-)
Jak miło przypomnieć sobie jaka ta moja rezolutna córa była kiedyś maleńka. Dzisiaj w jej dawne ubranka mogłaby ubierać swojego ukochanego małego misia :-)


Na szczęście dla mnie dużo kupowałam jej również niebieskich, białych i zielonych ubranek  więc dla małego mam zapas na pierwsze trzy miesiące. Później będzie gorzej bo mała dostawała głównie różowe stroje i ja sama już mniej jej kupowałam ubranek ale zakupy ubranek dziecięcych to sama przyjemność (poza płaceniem:-) więc wszystko przed nami.

Kolejny etap - pieluchy. Musze zastanowić się czy tak jak z małą jednorazowe czy może jednak tym razem zdecyduję się na ekologiczne ale o tym już wkrótce napiszę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz